Przyszłość  Uzdrowiska  Horyniec Sp. z o. o.

    

                                      

  Uważny Czytelnik może zwrócić mi uwagę, że zbyt często piszę o naszym jedynym uzdrowisku. Wydaje mi się, że temat uzdrowiska powinien być jest priorytetem nie tylko dla powiatu. Właściciel  czyli Samorząd Podkarpacki , parlamentarzyści, samorząd powiatu i gminy powinni wykazywać   dużo większe zainteresowanie sprawą rozwoju kurortu niż dotychczas. Zainteresowanie to powinno zaowocować konkretną pomocą. O tym w dalszej części artykułu.

Najpierw chcę podkreślić, że  intencją pisania o Horyńcu nie jest krytyka dla krytyki , lecz autentyczna troska o naszą perełkę . Nie trzeb mieszkać w Horyńcu, wystarczy być patriotą powiatu ( za takiego się uważam) aby  chociaż w ten sposób  pomóc w realizacji planów rozwoju uzdrowiska. Zaniepokoiłem się publikacją prasowa o nałożeniu kary przez NFZ na Uzdrowisko Horyniec w kwocie 30 000 zł. Napisałem pół prywatny list do Marszałka Woj. Podkarpackiego, do p. Prezes Spółki oraz do rzecznika Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie. Moje pytania nie dotyczyły jedynie kary, ale prosiłem w nich o dane, które mogą dać obraz obecnej i przyszłej działalności tej placówki.  Ponadto rozmawiałem z pracownikami Uzdrowiska. Od wszystkich otrzymałem odpowiedź nie zawsze wyczerpującą. Marszałek jak i p. Prezes pokazują to, co jest pozytywne, nie wyjaśniając wielu kwestii. Podam tego przykład. Uwypuklają stratę jakie poniosła firma w 2016 r. nie wskazując przyczyn. We wskazanym roku na okres siedmiu miesięcy, kiedy modernizowano pensjonat „Jawor,” wynajęto prywatny pensjonat, wyposażano przyjętą kawiarnię , promowano wodę zdrojową. Takie jednostronne ukazywanie sprawy świadczy o wyciąganiu pierwszej koperty co oznacza obarczanie winą poprzednika

  Edward Dziaduła

                   Całość w najnowszym numerze Kresowiaka