Wspomnienia (XXI) – Władysław Swatek

   

..    

    Na wsi był analfabetyzm i zacofanie. Na wiosnę, gdy brakowało zboża na chleb, czas ten nazywano przednówkiem. Po wojnie w nowym ustroju wieś pomalutku wychodziła z zacofania. We wsiach organizowane były kursy wieczorowe dla ludzi starszych, dzieci chodziły do szkoły,  obowiązywało ukończenie siedmiu klas. Władze budowały szkoły i świetlice. Dzieci wiejskie mogły iść do szkół średnich i wyższych.

  Po wyzwoleniu władze wprowadziły dla wsi obowiązkowe dostawy zboża, mięsa i mleka, było to wielkie obciążenie dla rolników, którym często brakowało dla swoich rodzin, musieli oddać państwu prawie za darmo, bo za sto kilogramów zboża mogli kupić sobie ćwiartkę najtańszej wódki. Powstają PGR-y,  wiele młodych małżeństw, które znalazły tam mieszkanie i pracę.  Byli oni piętnowani przez swoje środowisko, za to że poszli do „kołchozu”.  Poszli dlatego, bo nie mieli żadnych warunków do życia, mieszkanie z rodzicami i licznym rodzeństwem w małych pomieszczeniach rodziło konflikty, które zatruwały ludziom życie. 

                                                                Władysław Swatek

                   

.Więcej w najnowszym numerze Kresowiaka ::

                      

 ::