Wspomnienia (XIV)

     ..     Jest zabawa i idziemy z Bogdanem poprawić sobie humor do gospody.  Na sali z rodzicami siedzi dziewczyna, którą już widziałem przy autobusie i bardzo mi się podobała. Idę prosto do niej, pytam rodziców i ją, czy mogę zatańczyć, idzie z chęcią i się bawimy, fajna zabawa. Chodzimy do kina, gdy jest ciepło, bo do parku nad jeziorem wieczór schodzi się dużo młodzieży, jest dużo panien, przyjeżdżają do prac w lesie. Harmonista jest każdy raz i gra, a my tańczymy, fajnie się tańczy, bo jest ciemno, ja myślę że świat nie jest taki zły, tylko trzeba się w nim odnaleźć. Kończy się lato, które było naprawdę fajne, jeśli się wyłączy te cztery miesiące, ale i tam moja wiedza się pogłębiła, bo czasami mieliśmy spotkanie z jakimś profesorem, który wykładał nam o moralności, tylko że on nie siedział tak samo jak my.                                                   Władysław Swatek

                                                                                                                                                                                                                  

::Więcej w najnowszym wydaniu Kresowiaka Galicyjskiego ::