Wspomnienia z moich lat dziecinnych i dorosłych (XVI)

   

..  Wzywają mnie na komisję wojskową  po której  napisano mi – zdolny do służby wojskowej, kategoria „A”. W październiku mam iść do wojska. Na wiosnę dostaję urlop i przyjeżdżam do domu, a w domu tylko rodzice. Brat, który był w domu kupił działkę, wybudował dom i poszedł na swoje. Siostra też wyszła za mąż i mieszka w Bełżycach. Młodszy brat skończył szkołę i pracował w Mielcu. Mama namawia mnie, żebym wrócił do domu, bo z kim będą. Rent i emerytów dla rolników wtedy nie było. Mama mówi, że jak zajmę się wszystkim w domu, to ojciec będzie lepszy. Nie wierzę w to, że można zmienić ludzką naturę. W sierpniu kończę pracę w kopalni i wracam do domu. Mam dość hoteli i baraków.  Na początku października 1961 idę do wojska i zaczyna się dalszy ciąg mojej wędrówki.

Jadę do wojska do Lublina a tam czekali na nas kaprale aby pokazać nam swoją władzę i  co to jest wojsko. Ganiają nas w dzień i w nocy .   ..

.

Władysław Swatek

.Więcej w najnowszym numerze Kresowiaka ::

                      

 ::