Z „Panem Tadeuszem” Adama Mickiewicza przez życie

 

    Żyłem w kręgu znakomitych ludzi: artystów , pisarzy, aktorów a wśród nich z Henrykiem Tomaszewskim, Stanisławem Milskim.  Z satysfakcją mogę powiedzieć , że moje życie było bardzo bogate. Byłem chłopcem, gdy wybuchła wojna   i gdy nadlatywały samoloty na moje rodzinne miasteczko Cieszanów.   A po wojnie szkoła, odbudowa miasteczka. Miałem wówczas kontakt z proboszczem Józefem Kłosem, który do  Cieszanowa przybył ze Lwowa,  gdzie był  w parafii  Marii Magdaleny proboszczem oraz   księdzem  Wacławem  Świerzawskim, będącym później  biskupem i którego moja ciocia Karolina trzymała w Żółkwi do chrztu. Już wówczas występuję w teatrze parafialnym wystawiającym  przedstawienie o św.  Stanisławie Kostce.

   Już od dzieciństwa byłem zauroczony poezją  Adama Mickiewicza. Jeszcze w Cieszanowie będąc w szkole podstawowej szereg jego wierszy  oraz fragmenty  „Pana Tadeusza” znałem na pamięć.   Nieprzypadkowo też   otrzymałem imię Adam.

                                                                                      Adam Wolańczyk

Całość w najnowszym numerze Kresowiaka