Witamy na stronach Kresowiaka Galicyjskiego!

fiszkaWitamy na stronach Kresowiaka Galicyjskiego – Magazynu Publicystyczno-Informacyjnego Powiatu Lubaczowskiego. Na naszych (internetowych) stronach znajdziesz sygnalizowane artykuły, które ukazały się
w najnowszym wydaniu naszego miesięcznika.

Nierzadko pojawiać się tu będą materiały, które
z różnych przyczyn nie znalazły miejsca na łamach naszej (papierowego wydania) gazety. Będą to  listy, komentarze, wypowiedzi oraz inne materiały dla których brakło miejsca w bieżącym numerze naszego pisma.

Żywimy nadzieję, że internetowe wydanie  magazynu zostanie przez państwa przyjęte równie ciepło jak nasza gazeta.

 

kresowiakgalicyjski@wp.pl

Z redakcyjnej poczty

Poruszył mnie okrutny los psa zmarłego księdza w Lisich Jamach. To nie do wiary jak mogli parafianie zwierzęciu zgotować taki los! Autor słusznie zauważa jak bardzo musiało być przykro kapłanowi gdy z niebios patrzył na los swego psa. Przecież parafianie wiedzieli jak to zwierze jest cenne dla księdza, jak się do niego przywiązał! W dowód szacunku dla księdza winni się psem zaopiekować. Właśnie w takich sytuacjach ludzie odsłaniają swe oblicze. Gremialne uczestnictwo w nabożeństwach, przyjmowanie i nawet częstowanie księdza chodzącego po kolędzie. Ale gdy ten człowiek umiera przestaje się liczyć. Jako były mieszkaniec tej wsi , wiem, że że gdy zachoruje koń, krowa, świnia bez zwłoki wzywany jest weterynarz, ale chory pies, kot lekarza nie widzi. Po prostu jeśli nie wykaraska się sam to zdycha. Na wsi zazwyczaj psy trzymane są na krótkich łańcuchach i zimę spędzają w zimnych budach. O ich wyżywieniu lepiej nie mówić .Pod tym względem zdecydowanie lepiej jest w mieście. Tutaj coraz częściej do chorego zwierzęcia wzywany jest weterynarz.. Chociaż i tu są wyjątki. Zauważyłam, że mój sąsiad z bloku stracił psa. Na pytanie co się z nim stało dawał wymijające odpowiedzi. A niektórym wręcz wyjaśniał, że pies uciekł. Dopiero jego 9- letni syn puścił farbę: Tata go wywiózł do lasu i przywiązał do drzewa!

Nasze miasto omija ten drażliwy temat. O ile wiem nie ma u nas nawet Towarzystwa Opieki nad Z Zwierzętami. Warto też podjąć edukacje w szkole. Już przed wieloma laty w Kresowiaku przeczytałem, że w w jednej wsi nieopodal Lubaczowa chłopcy złapali kota przywiązali go na końcu dużej tyczki zakopali ją i kamieniami celowali w kota.

                                                                                 Franciszek Antonik Lubaczów

Kronika Policyjna

10 sierpnia

W Lubaczowie w jednym ze sklepów tuż przed jego zamknięciem. złodziej zabrał pozostawiony portfel wraz z pieniędzmi, dokumentami i kartami bankomatowymi. Właścicielka portfela o kradzieży, zawiadomiła policję następnego dnia. Funkcjonariusze bardzo szybko ustalili sprawcę kradzieży. 46-letni mieszkaniec Lubaczowa został zatrzymany. Mężczyzna część skradzionych pieniędzy zdążył już wydać, pozostałą część zabezpieczyli policjanci. Jak się okazało, 46-latek porzucił portfel wraz  z dokumentami w zaroślach nieopodal sklepu.

14 sierpnia

W Łówczy podczas zbioru buraków ćwikłowych 16-letniej dziewczynie osunęła się noga na taśmę transmisyjną kombajnu, która wciągnęła jej stopę. . Ranna dziewczyna z ciężkim urazem nogi została niezwłocznie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowana do jednego z rzeszowskich szpitali.

Więcej w najnowszym numerze Kresowiaka