Witamy!

Kresowiak Galicyjski jest ukazującym się już od ponad 27 lat  miesięcznikiem publicystyczno – informacyjnym . Pismo tkwi w tyglu ludzkich spraw i jest przewodnikiem po zawiłych ścieżkach miejsko – gminnej i powiatowej rzeczywistości. Na jego łamach prezentowana jest tematyka społeczna, kulturalna, historyczna wyznaczana granicami powiatu. „Kresowiak Galicyjski” jest lustrem na gościńcu, tragarzem faktów obiektywnych, rzetelnie sprawdzonych i opisanych. Piszemy o  osiągnięciach, ale i odsłaniamy przywary. Będąc pismem niezależnym, nie ma dla nas tematów tabu. Przed nikim nie padamy na kolana i pełnimy funkcje kontrolne wobec władz.                                              

Listy

 

Polityka w powiatowych opłotkach jest dość osobliwa. Wydawać się może, że ludzie mają skrystalizowane poglądy. To znaczy jedni są zwolennikiem lewicy, inni prawicy, ludowców. Tymczasem okazuje się, że ludzie jak chorągiewki na wietrze. Zmieniają poglądy w zależności od tego skąd wiatr zawieje a mówiąc ściślej jakie będą z tego powodu profity.

 Zdawać by się mogło, że człowiek jest wierny swoim wyborom i poglądom politycznym. A więc jeśli ktoś wybrał  lewicę  czy w Platformie Obywatelskiej to jest w tej partii  wierny bez względu na jej koniunkturę polityczną. A więc jest  przy nie nawet wówczas gdy znalazła się w opozycji a nawet wówczas gdy za przynależność do niej można ponieść pewne konsekwencje. Niestety na naszym powiatowym podwórku mamy modę  na  częste przebieranki  a więc ustawianie się za  tym który  aktualnie jest przy władzy.

     Przykład idzie z góry. Mamy tu  na myśli postawy wójtów i burmistrzów, starosty. Wierni swym poglądom  lewicowym pozostali: były burmistrz Lubaczowa Jerzy Zając i Cieszanowa  Edward Dziaduła oraz były wicestarosta Adam Sobczak.  Natomiast  aktualny wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel i, burmistrz Lubaczowa Krzysztof Szpyt  zmienili barwy polityczne przechodząc do PiS Zapewne   te osoby mają argumenty, że przynależność do partii, która rządzi krajem poszerza ich możliwości  ich działania. Jednak póki co brak na to  dowodów.

  Można się spotkać z opinią że ta skakanka po partiach nikomu nie przeszkadza   i nie ma ona jakichś  ujemnych konsekwencji. Pozornie jest to prawda. Ale jeśli jesteśmy w danej partii , to identyfikujemy się z  jej  programem i systemem wartości.  Natomiast zmienianie barwa politycznych zaświadcza że jesteśmy chwiejni  w poglądach  i że kieruje nami koniunkturalizm

                                                          Adam Florczak    Lubaczów