Witamy na stronach Kresowiaka Galicyjskiego!

fiszkaWitamy na stronach Kresowiaka Galicyjskiego – Magazynu Publicystyczno-Informacyjnego Powiatu Lubaczowskiego. Na naszych (internetowych) stronach znajdziesz sygnalizowane artykuły, które ukazały się
w najnowszym wydaniu naszego miesięcznika.

Nierzadko pojawiać się tu będą materiały, które
z różnych przyczyn nie znalazły miejsca na łamach naszej (papierowego wydania) gazety. Będą to  listy, komentarze, wypowiedzi oraz inne materiały dla których brakło miejsca w bieżącym numerze naszego pisma.

Żywimy nadzieję, że internetowe wydanie  magazynu zostanie przez państwa przyjęte równie ciepło jak nasza gazeta.

 

kresowiakgalicyjski@wp.pl

Z redakcyjnej poczty

Kresy to moja pasja, mój żywioł, Śledzę literaturę z tym regionem związaną. Dlatego też z wielkim zainteresowaniem zapoznałam się z folderem „W Kresowej Osadzie”.który prezentuje mini skansen w Baszni Dolnej. Po jego lekturze postanowiłam koniecznie odwiedzić to magiczne miejsce i podróżując po Roztoczu przybyliśmy do Kresowej Osady. Zjawiliśmy się tutaj 4 czerwca br. w pogodną sobotę, w przekonaniu że spotka nas klimat kresów zawarty w architekturze, folklorze , tradycji w regionalnych jadłach.

Niestety spotkało nas rozczarowanie. Ku mojej konsternacji wszystkie obiekty były zaryglowane. Można je było oglądać tylko z zewnątrz. Na szczęście czynna była restauracja. Piszę „na szczęście” ponieważ wystarczyło nasze małe opóźnienie a obeszlibyśmy się tylko smakiem. Lokal bowiem był zarezerwowany dla weselników. Właśnie na mającej się rozpocząć uczcie weselnej koncentrowała się uwaga personelu. I chyba dlatego z bogatego zestawu dań, figurujących na karcie, do wyboru pozostawały tylko nieliczne. To prawda podane dania były smaczne i obfite (kotlet schabowy niemalże na cały talerz). Ale zupełnie nie mogę pojąć dlaczego nie było, znajdującego się na karcie lokalnego piwa!

A przecież również w folderze napisano: „To centrum, które dba o rozwój regionalnych marek czyli kresowego jadła i lubaczowskich miodów. Tutaj również mieści się rozlewnia miodów. Lubaczowskie miody i kresowe jadło to marki, które coraz skuteczniej promują gminę Lubaczów na krajowych i zagranicznych rynkach turystycznych”.

Przyznaje Kresowa Osad to wspaniały pomysł. To szansa na promocje i ożywienie życia kulturalnego w powiecie. Wszystko sprzyja sukcesowi: tej placówki: bliskość granicy ukraińskiej, wielokulturowość i zarazem odmienność tego regionu, bogate tradycje w tym i kulinarne.Imponującą i ciekawie wyglądają budynki i otoczenie. Ale niestety zawodzi organizacja i promocja. W czerwcu, w wolną sobotę, ośrodek ten winien być dostępny turystom ze wszystkim swoimi osobliwościami. A więc pokazami dawnego rzemiosła, kresową kuchnię, multimedialne muzeum. , rozlewnie miodów. A już nie do wybaczenia jest brak czynnego sklepiku lub kiosku, w którym można byłoby nabyć nalewki i regionalne miody.

Być może formułą Kresowej Osady jest jej funkcjonalność tylko w dnie organizacji tutaj różnych imprez, festiwali.To prawda można wówczas przyciągnąć publiczność z okolicznych miejscowości i dla niej oczywiście organizowane wówczas widowiska czy imprezy są niezwykle ciekawe.

Jeśli jest tylko taka formuła to niestety nie wróżę Kresowej Osadzie ponadlokalnych sukcesów.. Po prostu osada ogrodzi się od gości z głębi kraju. Trudno bowiem zakładać , że na organizowaną imprezę przybędą masowo turyści z głębi Pol;ski. Oczywiście nie kwestionując.. imprez, organizatorzy winni pamiętać o podróżujących turystach ,trafiających w te strony nie związanych z określonymi terminami. Po prostu turysta zwabiony promocją, trafiając tutaj obojętnie na który dzień tygodnia, winien mieć to co zapewnione jest w folderze. Należy pamiętać, że w te strony ludzie trafiają przy różnych okazjach.

Organizatorom, Urzędowi Gminy gratuluje pomysłu zbudowania Kresowej Osady. Uznanie za trud jej wzniesienia.. Ale nie wolno się zatrzymać w połowie drogi. Należy pamiętać, że Kresowa Osada w sezonie letnim nieprzerwanie winna tętnić życiem. Tylko wówczas może się stać znanym ośrodkiem w kraju a nawet za granicą. Roztocze to piękna kraina i to wciąż mało odkryta. Ale nie zwabimy turystę w te strony, jeśli przyjeżdżając zastanie czynną tylko restauracje i to tylko wówczas gdy nie będzie się tu odbywać wesele. Nic gorszego niż rozbieżność, rozbrat tego co zawarte w folderze z rzeczywistością.

Krystyna Grudzińska ,Warszawa

Kronika Policyjna

7 lipca

W Płazowie Michał K. przewoził samochodem marki BMW, 2100 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Jak się okazało artykuły te należały do 26-letniego mieszkańca Przemyśla, który był kierowcą zatrzymanego samochodu..

W Lubaczowie Urszula A. kierowała samochodem marki Renault, będąc
w stanie nietrzeźwości.

11 lipca

W Piastowie Łukasz S. kierował walcem drogowym, mając w w organizmie 2,5 promila alkoholu.

Więcej w najnowszym numerze Kresowiaka