Witamy!

Kresowiak Galicyjski jest ukazującym się już od ponad 27 lat  miesięcznikiem publicystyczno – informacyjnym . Pismo tkwi w tyglu ludzkich spraw i jest przewodnikiem po zawiłych ścieżkach miejsko – gminnej i powiatowej rzeczywistości. Na jego łamach prezentowana jest tematyka społeczna, kulturalna, historyczna wyznaczana granicami powiatu. „Kresowiak Galicyjski” jest lustrem na gościńcu, tragarzem faktów obiektywnych, rzetelnie sprawdzonych i opisanych. Piszemy o  osiągnięciach, ale i odsłaniamy przywary. Będąc pismem niezależnym, nie ma dla nas tematów tabu. Przed nikim nie padamy na kolana i pełnimy funkcje kontrolne wobec władz.                                              

Listy

    Ze smutkiem zauważam  u ludzi zanikanie rozmów. Wszyscy nastawieni są na odbiór czyli na słuchanie oglądanie treści, obrazów płynących z mediów: Internetu, radia, telewizora. Wszędzie na poczekalni  w oczekiwaniu na autobus cisza gdyż ludzi wpatrzeni są w smartfony albo  ze słuchawkami na uszach

Gdzie te dawne czasu gdy zewsząd dobiegał gwar ludzkich rozmów?  Pogwarki toczona wszędzie: na przystankach autobusowych, poczekalniach  w drodze do kościoła i po nabożeństwie. Wówczas tworzyły się liczne grupki rozmawiających i do domu nikomu nie było śpieszno. Po prostu  wszędzie   gdzie byli ludzi był gwar.  w restauracjach, i, barze, na jarmarku, festynie. Ludzie nigdy nie mieli dość rozmów. A rozmowy wzbogacały słownictwo, kształciły umiejętność wypowiedzi. Każda miejscowość,  ulica miała swoich  gawędziarzy, którzy sztukę wypowiedzi doprowadzili do perfekcji. Była odpowiednia gestykulacja, tonacja głosu.. Chętnie ich słuchano

       Dziś coraz mniej czasu na rozmowy. dyskusje,  bezpośrednią wymianę poglądów. W rezultacie zanika  umiejętność rozmów. Ot   oczekuje  na autobus. Obok grupa młodych ludzi ” rozmawia” ze sobą:  -Ja ją k. chciałem tylko pocałować a ona dała mi w pysk. – Tyś k. d. bo ja bym jej przywalił. Wtrąca się kolejny rozmówca: – A gdzie k. kultura  kobietę walnąć?.  -A  co jej wolno było mnie chlasnąć?   – Chłopy gdzie wieczorem pryskamy?

Obecnie zamiast rozmów oczy utkwione w smartfony, słuchawki na uszach. Na stawiane zarzuty słyszę:  rozmawiamy poprze  Internet, oglądając telewizje  ustawicznie wzbogacamy swoją wiedzę. To tylko   część prawdy.  Patrzenie w ekran rozleniwia, pozbawia krytycyzmu myślenia. Bez cienia wątpliwości powiem, że  pół wieku temu, chociaż nie było Internetu a telewizor odbierający jeden program był w nielicznych domach ludzie byli bardziej „ oblatani” w polityce niż dzisiaj.

                                                                  Stanisław K. Cieszanów